sobota, 19 stycznia 2013

Powrót

Wybaczcie, że od dawna nic nie pisałam. :) Byłam bardzo zajęta i prawie nie miałam czasu, ale z całego serca przyrzekam, że do końca miesiąca nadrobię wszystkie Wasze blogi. Z ocenami w większości już mam spokój, średnia wychodzi około 5,3, tak więc nie narzekam. ;)
Poza tym David Bowie wydaje nową płytę, po 10 latach przerwy i strasznie się z tego powodu cieszę.
Co prawda mam pomysły na posty, ale postanowiłam wstawić tu moją recenzję na polski. Dotyczy baletu Siergieja Prokofiewa "Romeo i Julia". Uważam, że wyszła mi fajnie.



Dramat Williama Szekspira „Romeo i Julia” poruszył serca wielu pokoleń ludzkości z całego świata. Na podstawie tego ponadczasowego utworu powstało wiele innych dzieł. Przykładem spektaklu, który opiera się o „Romea i Julię” jest balet Siergieja Prokofiewa o tym samym tytule.
Został on zrealizowany przez Teatr Bolszoj w 1989 roku. Reżyserii podjął się Motoko Sakaguchi. Libretto napisali Siergiej Radlov oraz Siergiej Prokofiew, który jest też twórcą muzyki. Za choreografię odpowiedzialny jest Leonid Lavrosky, a za scenografię i kostiumy, Simon Wirsaladze. W roli Julii wystąpiła Natalija Bessmertnova, a jako Romeo – Irek Mukhamedov. W pozostałych rolach można było zobaczyć m.in. Mikhaila Sharkova oraz Aleksandra Vetrova.
Balet, jako że został stworzony na podstawie dramatu Szekspira, opowiada o historii pary kochanków – Romea i Julii, którzy pochodzili z dwóch skłóconych domów. Pomimo przeciwności szczerze się kochali i do końca walczyli o to, by być razem.
Balet „Romeo i Julia” jest wiernym odwzorowaniem swego pierwowzoru w formie utworu dramatycznego. Bardzo doceniam pracę reżysera, który przecież wziął na siebie wielką odpowiedzialność za tak trudny do zrealizowania spektakl. Podoba mi się sposób w jaki przedstawił wydarzenia z Werony. Jest to zasługa m.in. trafnie dobranej obsady – widać, że odtwórcy poszczególnych ról to doświadczeni tancerze. Myślę, że łatwo jest dostrzec, jak wiele trudu musieli oni włożyć w ćwiczenia. Ich ujmujące ruchy to efekt wielogodzinnej pracy każdego dnia. Moją uwagę przykuły fenomenalnie dobrane kostiumy. To naprawdę piękna, bardzo dopracowana cegiełka w murze spektaklu. Stroje są niezwykle urozmaicone i kolorowe. Scenografia za to jest wyjątkowo uboga, jednakże nie bez przyczyny – pozwala to skupić się na ruchach tancerzy. Nie bardzo jednak mi się to podobało, myślę, że lepiej byłoby ją nieco uatrakcyjnić. Ogromną rolę pełni tu muzyka, kapitalnie dobrana, nastrojem i charakterem przypominająca o czasach, w jakich rozgrywają się wydarzenia. Tworzy niepowtarzalny nastrój.
Balet jest formą sztuki, z którą nie obcuję często i dlatego jestem zadowolona, że udało mi się coś takiego zobaczyć. Dziś wiele osób wolałoby obejrzeć film z dużą ilością efektów specjalnych niż balet, dlatego sądzę, że jest to rodzaj działalności artystycznej obecnie nieco zapomniany. Jednak nawet jeśli komuś nie przypada do gustu, powinien choć raz w życiu doświadczyć takiego widowiska. W balecie „Romeo i Julia” widzę godny podziwu wkład artystów w nadzwyczaj trudne zadanie, wymagające pełnego profesjonalizmu, zatem mogę stwierdzić, że sztuka ta jest warta obejrzenia.

1 komentarz:

  1. O.o Nie wiedziałam, że David Bowie wdaje nową płytę- super. ^^

    OdpowiedzUsuń