czwartek, 20 grudnia 2012

*Owls are not what they seem*

No cóż, przyszedł czas na dodanie posta. :)
Przepraszam, że tak długo nie dawałam znaku życia, ale jakoś tak wyszło, nagonka w szkole i wgl...
Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone.
Dziś wstawiam post o moim ulubionym, choć dopiero niedawno poznanym serialu - "Miasteczko Twin Peaks".
Jest to dzieło Davida Lyncha z początku lat 90.
Dreszczowiec z fabułą opartą na śledztwie w sprawie zamordowania pewnej dziewczyny - Laury Palmer.
Do niewielkiego, cichego miasteczka przybywa tajny agent FBI Dale Cooper, który ma prowadzić dochodzenie. Jednak nawet po rozwiązaniu zagadki śmierci dziewczyny, dzieją się różne dziwne rzeczy i nic nie wydaje się takie samo jak przedtem. Sprawa okazuje się bardziej złożona.
Przede wszystkim Kyle MacLachlan genialnie odtworzył rolę Coopera.
Mało tego, w Cooperze się wręcz zakochałam, postać czarująca, prawdziwy dżentelmen, a zarazem profesjonalista w swoim fachu. Uwielbiam ♥













Kolejna rzecz, którą cenię w "Twin Peaks", to różnorodność postaci. Każda ma swój sprecyzowany charakter, sposób bycia. Poza tym w serialu pojawiają się takie elementy, jak wizje, sny prorocze, a końcówka - to czysta psychodelia! 
Lynch to geniusz, odcinki kończył w szczycie akcji, aż się chciało oglądać dalej!
Szkoda tylko, że stacja ABC, która emitowała serial, nie zgodziła się na pokazanie sezonu 3. A szkoda.
Bo ostatni odcinek też był jakby "otwarty" i niejednoznaczny.
Nie jest to wina serialu, ale dosyć mnie to tknęło - never enough! :)

"Twin Peaks" to genialny serial, POLECAM! 1000000/10
(fajnie ogląda się na stronie kinomaniak.tv, są trochę pomieszane odcinki z 1 sezonu, ale jak ktoś ma mózg, to zorientuje się co i jak. Limit na tej stronie jest jakiś lewy, nie przerwało mi wgl przez te 6,5 h... ;) Boże broń nie zrażać się długością pilota!)
Peace ^-^


3 komentarze:

  1. Film wydaje sie być ciekawy :D

    zapraszam na nowy post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam ostatnio czasu, a szkoda to bym sobie obejrzała. -.-

    OdpowiedzUsuń